Ten półmisek wygląda, jakby liść chrzanu zamknął w sobie oddech poranka i pozwolił glinie zapamiętać każdy nerw, każde naturalne załamanie. Powierzchnia opalizuje zielenią, której nie da się powtórzyć – raz w życiu, w ogniu i w przypadku, narodził się ten jeden jedyny efekt.
Ręcznie formowany, szkliwiony z troską, która przebija przez każdy centymetr. Idealny na owoce, przekąski, sushi, pieczywo – albo po prostu na stół, gdzie robi robotę samym swoim istnieniem.
To nie jest „kolejny półmisek”. To fragment natury, który postanowił zostać ceramiką.
Ceramika jest szkliwiona i bezpieczna do kontaktu z żywnością.











